Kompletnie pijana 38-letnia mieszkanka Szczytna miała pod opieką troje dzieci w wieku 2, 7 i 9 lat. Kiedy do jej mieszkania dotarła policja, nie chciała otworzyć funkcjonariuszom drzwi. Konieczna okazała się interwencja straży pożarnej.
Pierwsze dni wiosny niemal każdego roku oznaczają dla strażaków częste wyjazdy do pożarów traw. Nie inaczej jest także teraz.
W ostatnich latach obserwujemy dramatyczny wzrost zachorowań na dolegliwości bólowe kręgosłupa. Coraz więcej pacjentów zgłasza się również do mojego gabinetu, skarżąc na bóle w krzyżu.
Na piątkowej, dorocznej uroczystości sportowej zorganizowanej przez „Kurka Mazurskiego” z okazji ogłoszenia wyników plebiscytu na najpopularniejszego sportowca, miałem okazję poznać Konrada Bukowieckiego. Wschodzącą gwiazdę lekkoatletyki, w konkurencji pchnięcia kulą.
Sejm Rzeczpospolitej Polskiej uchwałą z dnia 27 sierpnia 2004 r. ustanowił Narodowy Dzień Życia, obchodzony 24 marca. W uchwale czytamy: „Dzień ten powinien stać się okazją do narodowej refleksji nad odpowiedzialnością władz państwowych, społeczeństwa i opinii publicznej za ochronę i budowanie szacunku dla życia ludzkiego, szczególnie ludzi najmniejszych, najsłabszych i zdanych na pomoc innych”. Dzień ten - podkreślają senatorowie - „powinien być również motywem solidarności społecznej, zachętą dla wszystkich działań służących wsparciu i ochronie życia”.
Pisząc o artystycznych wydarzeniach Szczytna skupiam się najczęściej na kolejnych wernisażach artystów uprawiających wszelkie odmiany wizualnych dziedzin sztuki, czyli plastyki. To poniekąd także mój zawód, toteż współczesna, tutejsza twórczość w owej branży interesuje mnie najbardziej.
W tym tygodniu przyszła do mojego gabinetu po raz kolejny moja pacjentka Pani Stanisława. Jest ona bardzo schorowaną osobą. Ma nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, chorobę niedokrwienną serca, jest otyła. Najwięcej cierpień sprawia jej jednak choroba zwyrodnieniowa stawów.
Jestem przedstawicielką inicjatywnej grupy społecznej walczącej o czystość wód jeziora Sasek Mały i wypływającej z niego rzeki Sawicy.
W poniedziałek 16 marca około godziny 15.00 na ul. Ostrołęckiej w Szczytnie doszło do zdarzenia drogowego z udziałem policyjnego radiowozu.
Niedawno miałem okazję porozmawiać z kilkoma osobami, które znają i pamiętają Szczytno sprzed pięćdziesięciu lat. Ktoś spytał mnie, czy zetknąłem się kiedykolwiek z muzykiem Andrzejem Woźniakowskim. Owszem tak, ale kiedy poznałem Andrzeja używał on pseudonimu Jerzy Andrzej Marek. Tenże artysta, znany w późniejszych latach kompozytor, w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych, jako niespełna trzydziestolatek zamieszkał wraz z żoną Wiesią i dzieckiem w Szczytnie.
W ostatnich dniach media po raz kolejny doniosły o śmiertelnym zatruciu paracetamolem – lekiem przeciwbólowym dostępnym bez recepty w każdym niemal sklepie i kiosku. 60-letni mężczyzna zmarł w szpitalu w Opolu po tym, jak przyjął większą niż zalecaną dawkę tego leku. Mężczyzna nie chorował przewlekle, prowadził aktywne życie zawodowe, ale często przyjmował leki przeciwbólowe. Paracetamol zniszczył jego wątrobę, doprowadzając do śmierci.
W środę 4 marca rano w krótkim odstępie czasu w Jęczniku doszło do dwóch wypadków.
W poniedziałek 9 marca po południu na ul. Kolejowej w Szczytnie w zakładzie naprawy ogumienia wybuchł zbiornik ciśnieniowy ze sprężonym powietrzem.
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w poniedziałkowe popołudnie na odcinku drogi krajowej nr 53 przy wyjeździe ze Szczytna na Ostrołękę. Czołowo zderzyły się dwa samochody osobowe. Jedna osoba, 51-letni mężczyzna, nie żyje.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.