Kilka dni temu nastąpiła totalna awaria telefonicznej sieci Plusa. Północno-wschodnia część Polski okazała się być poza zasięgiem. I tak było dwukrotnie. Razem około doby, a może trochę więcej.
Zawsze, gdy siadamy na rowery ktoś z nas woła: „na koń!”. Jest to fajna komenda, przecież jesteśmy cyklistami na stalowych rumakach. Nic więc dziwnego, że wybraliśmy się do stadniny koni w Sasku Małym, by nasze rowery postawić obok prawdziwych wierzchowców.
Przed tygodniem pozwoliłem sobie przytoczyć kilka przykładów urzędniczej paranoi, czyli opisałem przypadki bezsensownego i nikomu niepotrzebnego działania wszelkiego rodzaju biuralistów. W skali ogólnopolskiej.
W związku z ukazaniem się wkrótce nowego wydawnictwa fotograficznego o Szczytnie, od kilku numerów publikujemy zdjęcia pochodzące z poprzedniego albumu autorstwa Wacława Kapusto z roku 1971.
Coraz większe zdumienie ogarnia mnie, kiedy znienacka stykam się z kolejnymi zarządzeniami, których zadaniem jest regulacja czynności urzędowych na styku urzędu z petentem oraz usprawnienie systemu kontroli nad wydatkami z kasy państwowej, czy samorządowej.
W Szymanach odbyło się symboliczne pierwsze wbicie łopaty na budowie Regionalnego Portu Lotniczego Olsztyn – Mazury. Prace na terenie przyszłego lotniska rozpoczęły się już na dobre – powstaje tam obecnie pas startowy o długości 2,5 km, spółce zarządzającej portem udało się wreszcie podpisać umowę z wykonawcą terminalu. Decydenci nie kryją jednak, że budowa to dopiero pierwszy etap lotniskowej i okołolotniskowej inwestycji.
Chociaż wykonawca budowy terminalu na lotnisku w Szymanach został wreszcie wyłoniony, wciąż nie wiadomo czy przystąpi do robót. Groźba utraty unijnego dofinansowania wciąż jest realna.
Upał nie odpuszcza, ale po to jest lato. Fajnie, że jest gorąco, ma być gorąco. Na Placu Juranda w pełną żaru rowerową niedzielę stawiło się aż 14 osób, wszyscy zaopatrzeni w stroje kąpielowe i jedno pragnienie – jechać nad jezioro. Wybór padł na Ośrodek Wypoczynkowy Dolomity należący do Wandy i Andrzeja Kwiatkowskich.
Mamy za sobą dwie duże miejskie imprezy to jest „Dni i Noce Szczytna” oraz „Święto Kartoflaka”. Jeśli nawet ktoś tego nie widział, to mógł poczytać w miejscowych tygodnikach - wszystkich trzech - sporo na temat owych wydarzeń.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.