Pamiętam z czasów szkolnych, jak to wpajano nam, na lekcjach języka polskiego, wiedzę o rodzimych przysłowiach i ponadczasowej mądrości, jaką owe porzekadła zawierają. W latach licealnych cała owa wiedza raczej nas rozśmieszała, a nawet my, bezczelni gówniarze, pozwalaliśmy sobie na komentarze tego typu, że dziwne, iż owe narody, opierając się na takich mądrościach, jeszcze nie wymarły.

Dodaj komentarz

Faux-pas (czytaj fo pa) w języku francuskim oznacza potknięcie. Określenie to przyjęto na całym świecie, jako synonim gafy, niezręczności, skandaliku.

Dodaj komentarz

Tydzień temu napisałem, że choć nie zajmuję się polityką, to akurat ona, zupełnie przypadkowo, dostarcza mi tematów do kolejnych felietonów. Dzisiaj jest podobnie. Przypadkiem przeczytałem dość dawną wypowiedź byłego ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, w wywiadzie dla niemieckiego tabloidu, w której to wypowiedzi krytykuje on poprzednią ekipę rządzącą.

Dodaj komentarz

Jak zwykle staram się nie pisać o polityce. Dzisiaj także nie, ale zauważyłem, że to właśnie polityka dostarcza mi najwięcej tematów. Bo też, jeśli spojrzeć z boku na jej reprezentantów, czyli na tak zwanych wybrańców narodu, to doprawdy czasem ręce opadają, a czasem człowiek ma szanse ubawić się jak w najlepszym kabarecie. No to bawmy się.

Dodaj komentarz

Nie będzie to felieton polityczny. Polityką raczej się nie zajmuję. Co prawda nie da się od niej uciec, ale też i nie ma się czym pasjonować. Dla mnie jest to tylko nieustanna walka o władzę ambitnych liderów partyjnych organizacji.

Dodaj komentarz

Zima jaka jest, każdy widzi. Aż trudno uwierzyć, że tak to może wyglądać. Jakim więc wspaniałym pomysłem okazało się otwarcie w Szczytnie sztucznego lodowiska.

Dodaj komentarz

Sylwestra spędziłem w domu. W znakomitym, rodzinnym towarzystwie. Było dobre jedzenie (dziczyzna) oraz muzyka i widowisko z telewizora. Oczywiście nie z programu TVP 2, bo choć mam wiele uznania i szacunku dla pana Zenka Martyniuka, to jakoś nie zakochałem się w disco-polo. Przynajmniej dotychczas. Oczywistą oczywistością sylwestrową było także spożycie musującego wina, snobistycznie nazywanego szampanem. Było, minęło. Pozostało już tylko po imprezowe sprzątanie. Niby nic nadzwyczajnego, a jednak...

Dodaj komentarz

Zimowe Święta Bożego Narodzenia już za chwilę, a tu pogoda wredna. Późnojesienna, deszczowa, mglista i błotnista.

Dodaj komentarz

Kilka dni temu bawiliśmy się na adrzejkowych przyjęciach. W dniu imienin Andrzeja. Jak łatwo zauważyć na samym dole felietonu, ja także byłem jednym z solenizantów. My Andrzejowie należymy wciąż jeszcze do dość dużej grupy imienników, bo jest nas obecnie w Polsce prawie 580 000. Więcej od nas jest tylko Piotrów i Krzysztofów. Wkrótce jednak znajdziemy się pod ochroną, bowiem nasze imię traci popularność.

Dodaj komentarz

Moje felietony bardzo rzadko są komentowane. Ten ostatni, na temat szczycieńskiego szpitala, doczekał się opinii jednego z czytelników. Ponieważ internetowy tekst zawiera sugestię odpowiedzi w następnym moim felietonie, chętnie spełnię tę prośbę i pozwolę sobie rozwinąć szpitalny temat na miarę mojej wiedzy. Ale najpierw zacytuję w całości tekst autora komentarza, który określił się, jako „taki sobie ze Szczytna”.

Dodaj komentarz

Niby w szpitalu jak w szpitalu, ale przecież bywa różnie. Miałem ostatnio okazję zdobyć pewne doświadczenie w tym względzie, bowiem około tygodnia spędziłem w pomieszczeniach oddziału wewnętrznego naszego szczycieńskiego szpitala. Przed laty było mi dane skorzystać z medycznych usług aż czterech tego rodzaju obiektów, ale w placówce szczycieńskiej znalazłem się po raz pierwszy. Odbyłem tam szereg specjalistycznych badań. Jako pacjent chodzący, zatem bez dodatkowego stresu wynikającego z bezsilności. Miałem dość dużo czasu, aby obserwować szpitalną codzienność.

Dodaj komentarz

W tym roku jakoś szczególnie silnie działa na mnie jesienny, sentymentalny nastrój. Wciąż jestem pod jego wpływem. Dawniej tak nie miałem, zatem jest to pewnie związane z moim wiekiem, który popularnie określany jest jako jesień życia. Przed tygodniem opisywałem jesienne smaki.

Dodaj komentarz

“Mimozami jesień się zaczyna...” - śpiewał Czesław Niemen swój utwór muzyczny. Skomponowany do wiersza Juliana Tuwima. Tymczasem to nieprawda. Mimoza nigdzie w Polsce nie występuje, a owo wymienione w tekście żółte kwiecie, to nawłoć. Nie da się tego pomylić, bowiem niezwykle delikatne listki mimozy zwijają się przy dotknięciu, tymczasem liście nawłoci ani trochę.

Dodaj komentarz

Za kilka dni, zgodnie ze świąteczną tradycją, odwiedzimy naszych zmarłych spoczywających na cmentarzu szczycieńskim, a także w nekropoliach innych miast. Cmentarz, to miejsce wspomnień.

Dodaj komentarz

Zmarł Janusz Kondratiuk. Młodszy brat Andrzeja. Obaj panowie byli filmowymi reżyserami. Andrzej zmarł trzy lata temu. Artyści z najwyższej półki! Niektóre z ich filmów określa się dzisiaj terminem kultowe. Być może nie wszyscy moi czytelnicy kojarzą sobie nazwisko obu twórców, ale z całą pewnością zapamiętali niektóre z ich filmów. Na przykład „Dziewczyny do wzięcia”, „Wniebowzięci”, czy „Hydrozagadka”. Zatem trochę wspomnień. Tych artystycznych i tych plotkarskich.

Dodaj komentarz

Ogólnie wiadomo, że podróże kształcą. To oczywiście oznacza, że poprzez podróżowanie człowiek dowiaduje się czegoś o świecie. Nieraz już pisałem o poznanych przeze mnie miejscach na ziemi, toteż dzisiaj, parafrazując popularne powiedzenie, napiszę o swoich doświadczeniach odnośnie podróżowania, jako takiego. Wszak samo przemieszczanie się z miejsca na miejsce, w towarzystwie przypadkowych współpasażerów, to także jest jakieś edukacyjne przeżycie.

Dodaj komentarz

Zmarł Jan Kobuszewski. W wieku 85 lat. Artysta, którego z całą pewnością znają wszyscy Polacy. Znają i wspominają.

Dodaj komentarz

Kampania wyborcza to straszny okres. Przynajmniej dla mnie, bowiem od polityki raczej stronię.

Dodaj komentarz

W czwartek 12 września, w Miejskim Domu Kultury odbył się wernisaż poplenerowej wystawy malarstwa. Wyeksponowane obrazy powstały podczas corocznego, artystycznego pleneru, który od lat, regularnie, przygotowuje Nadleśnictwo Spychowo.

Dodaj komentarz

Do kalendarzowej jesieni zostały jeszcze prawie dwa tygodnie, ale to prawdziwe, wakacyjne lato już się skończyło. Wprawdzie można jeszcze spotkać „niedobitki” tegorocznych turystów, ale są to najczęściej pojedyncze osoby. Rzadziej pary. Z reguły w wieku mocno dojrzałym. Bez dzieci. Na ratuszowej wieży, gdzie jeszcze przez kilka dni będę spędzał czas, mam doskonały przegląd wytrwałych wczasowiczów. Odkąd pogoda zmarniała i o plaży nie ma mowy, główną atrakcję stanowi podziwianie krajobrazu Mazur. A tenże najlepiej widać z okienek wieży.

Dodaj komentarz