SPUŚCILI 3 TYSIĄCE LITRÓW OLEJU
Policjanci pionu dochodzeniowo – śledczego szczycieńskiej komendy postawili łącznie 15 zarzutów czterem młodym mieszkańcom Szczytna.
No to wieżę ratuszową mamy otwartą dla zwiedzających. Do niemal ostatniej chwili nikt nie był pewien, czy tego rodzaju atrakcja może dojść do skutku w okresie zaostrzeń antywirusowych.
W ostatnim czasie, korzystając z forum dyskusyjnego gazety, podjąłem próbę pokazania negatywnego oddziaływania tzw. „hejtu” oraz znaczenia siły merytorycznego przekazu.
... analogowy i cyfrowy pozwalał zatrzymać w kadrze czas, a fotografia w fantastyczny sposób utrwalała ulotność chwili. Każdy z nas posiada albumy ze zdjęciami pstrykanymi w szkole, w domu, na wycieczce, podczas uroczystości kościelnych lub państwowych.
Połamane drzewa na drogach, zwisające konary, zalane drogi i piwnice – to skutek nawałnic, które w ubiegłym tygodniu przeszły przez powiat. W Małszewie lipa przygniotła dach zabytkowego młyna. Z kolei w Dźwierzutach na cmentarzu powalone przez wichurę drzewo uszkodziło nagrobki.
Wakacje mamy już na wyciągnięcie ręki, nadchodzi zatem czas na morze, góry, jeziora i wyjazdy za otwarte ostatnio granice. Jak to z korzystaniem z rozmaitych atrakcji będzie – zobaczymy.
W sobotę 20 czerwca około godziny 8.00 oficer dyżurny szczycieńskiej komendy skierował patrol policji na teren dawnego ośrodka wypoczynkowego w gminie Szczytno.
W środę 16 czerwca około godziny 17.00 do szczycieńskiej komendy wpłynęło zgłoszenie o libacji alkoholowej w jednym z mieszkań na terenie Szczytna.
W kwietniu wybrałem się do Banku Spółdzielczego po swoją comiesięczną wypłatę z ZUS. Jestem starej daty człowiek i biorę gotówkę do ręki – wówczas nikt mnie nie przekręci i nie pobierze jej z mojego konta lub z kart płatniczych czy innych wynalazków bankowych. Zresztą, ostatnio jest raj dla oszustów.
Piosenka jest dobra na wszystko - jak zapewniali Starsi Panowie Dwaj. Przed wojną Hanka Ordonówna informowała: ja śpiewam piosenki, brzmią czułe dźwięki ludziom na pocieszenie.
...małe i duże, autobusami, pociągami i szynobusami. Dawno, dawno temu mieszkańcy Szczytna jeździli do Olsztyna na zakupy. Wówczas mawiano: „jadę do stolicy...” i natychmiast, widząc zazdrość w cudzych oczach, dodawało się „...województwa”.
SARNA, DZIK I KOZIOŁEK OFIARAMI WYPADKÓW
W piątek 19 czerwca na drogach powiatu doszło do aż trzech zdarzeń z udziałem leśnej zwierzyny. O godzinie 12.30 na trasie Młyńsko – Jerutki pod koła jadącego prawidłowo forda wpadła sarna.
To były zupełnie inne obchody Bożego Ciała od tych, które znamy od dziesięcioleci.
W niedzielę 14 czerwca po godzinie 18.00 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze domu jednorodzinnego przy ul. Nad Omulwią w Wielbarku.
We wtorek 9 czerwca około południa w Leśnym Dworze doszło do zderzenia dostawczego iveco z ciągnikiem rolniczym z przyczepą.
Na temat mieszkańców stolicy, którzy przyjeżdżają na Mazury krąży wiele krzywdzących stereotypów. Niestety, często sami warszawiacy robią co mogą, aby je utrwalać. Świadczy o tym incydent z minionego tygodnia.
NIE WYROBIŁ SIĘ NA ZAKRĘCIE
W sobotę 13 czerwca na trasie Jedwabno – Piduń doszło do wypadku z udziałem motocyklisty. Kierujący Yamahą 65-letni mieszkaniec Ciechanowa nie dostosował prędkości do panujących warunków i podczas wchodzenia w zakręt wywrócił się. Wskutek tego doznał obrażeń i został przetransportowany do Szpitala Wojewódzkiego w Olsztynie.
Na początku przyszłego roku minie dziesięć lat od śmierci mojej wielkiej przyjaciółki Iwony Jurczenko-Topolskiej. Niedawno przypomniano o niej, z okazji wręczenia najlepszemu maturzyście Zespołu Szkół nr 3 w Szczytnie nagrody jej imienia. Nagroda ta (500 dolarów) ufundowana przez Iwonę, wręczana jest co roku od 25 lat. Dzisiaj ćwierćwieczną tradycję kontynuuje jej mąż.
Zanim przejdę do dalszej opowieści z moich młodych lat, zatrzymam się chwilowo w obecnych czasach, na maju 2020 roku. W tym paskudnym okresie obezwładnieni byliśmy przez wirusa w koronie i większość osób odpowiedzialnych za ład i porządek zwala wszystkie niepowodzenia między innymi na to paskudztwo!
... Ośrodek Wypoczynkowy z duszą, czyli wczasy pod gruszą. Do najpiękniejszego zakątka nad jeziorem Sasek Wielki wybrałam się składakiem z grupą kolegów. Tam ćwiczyliśmy umiejętność skoków z pomostu na „bańkę”, gdyż na „dechę” każdemu wychodziło.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.