... z wypraw pamiątka. W wielu miejscach, które odwiedzamy możemy uzyskać pamiątkowy odcisk pieczęci. Stempelek upamiętnia fakt naszej bytności w ciekawym zakątku. W takie akcesoria wyposażone są wszystkie schroniska PTTK-u, muzea i różnego rodzaju instytucje prowadzące działalność kulturalną.
Już około dziewięciu miesięcy żyjemy w świecie ogarniętym pandemią. Czy można się do tego przyzwyczaić? Chyba nie, ale można, a nawet trzeba przystosować się. Cokolwiek otacza nas obecnie i będzie otaczało w przyszłości, wciąż mamy do czynienia z trzema stałymi atrybutami, które powinny zapewnić nam przetrwanie. Są to maseczki, odpowiedni dystans oraz rękawiczki.
Ciąg dalszy wspomnień Leszka Mierzejewskiego z okresu jego pracy w szczycieńskim szpitalu.
ODRATOWALI SAMOBÓJCĘ
Do dramatycznego zdarzenia doszło w środę 11 listopada w jednej z miejscowości powiatu szczycieńskiego. Około godziny 19.00 policjanci otrzymali zgłoszenie o awanturze między małżonkami.
W minionym tygodniu rząd wprowadził kolejne obostrzenia związane ze wzrostem zachorowań na COVID-19. Sposób przekazania informacji połączony z tym, do czego musieliśmy się przyzwyczaić wiosną, sprawił, że część osób była zdezorientowanych.
Jedną z najpopularniejszych, dziko rosnących roślin na Warmii Mazurach, jest głóg pospolity. To krzew o bardzo ostrych kolcach i intensywnie czerwonych, niedużych owocach. Obecnie mamy czas, w którym nadchodzą tzw. „głogowe żniwa”.
ZŁAMAŁ KIJ NA TEŚCIOWEJ
W sobotę 7 listopada w godzinach popołudniowych dyżurny szczycieńskiej komendy otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że w jednej z miejscowości na terenie gminy Dźwierzuty doszło do pobicia 92-letniej kobiety.
...łagodzi obyczaje i jest w moim życiu obecna stale. Należę do ludzi, którym „słoń nadepnął na ucho” - nie umiem śpiewać, nie mam też poczucia rytmu. Jednak uwielbiam, gdy ktoś gra, śpiewa, tańczy i dlatego w mojej duszy wszystko gra, śpiewa i kołysze nawet drzewa.
Jechałem z żoną samochodem. I oto czarny kot przebiegł w poprzek ulicy. Przed nami. Mnie to nie poruszyło, bowiem ani trochę nie jestem przesądny, natomiast małżonka moja najwyraźniej popadła w stan nerwowy. Wówczas uświadomiłem sobie, jak wiele osób spontanicznie reaguje na zjawiska nazywane przesądami. A co to jest ów przesąd?
Wrócę do początku mojej pracy w ZOZ w Szczytnie, kiedy to zostałem zastępcą dyrektora ds. ekonomiczno - eksploatacyjnych.
Nakładem wydawnictwa Novae Res z Gdyni ukazała się powieść pt. „Ocalić przyszłość”, której autorem jest Ireneusz Osłowski ze Szczytna.
Gdy w piątkowe popołudnie rząd ogłosił, że w sobotę cmentarze zostaną zamknięte, stało się to, co w naszej tradycji stać się musiało – Polacy w ciągu parunastu minut ruszyli na cmentarze.
Pisząc tydzień temu swój felieton sięgałem po wiedzę do historycznych przekazów i przeczytałem, że średniowieczne, europejskie obuwie, czyli ciżmy, uważano we Francji za polski wynalazek. O czymś takim wcześniej nie słyszałem. Ale zainspirowała mnie owa informacja, aby poszukać, jakie to jeszcze „światowe przeboje” zawdzięcza ludzkość naszym rodakom. Okazuje się, że jest tego sporo. Niektóre z nich opiszę.
...z kałamarza i cmentarza, to pełne śmiechu i grozy wspomnienia z różnych okresów mojego dziecięcego życia. Wówczas często bawiliśmy się w berka lub chowanego, a podczas zabaw naszą ulubioną wyliczanką, stanowiącą wstęp do każdej gry była tak rymowanka: „Siedzi baba na cmentarzu, trzyma nogi w kałamarzu, przyszedł duch, babę w brzuch, baba fik, a duch znikł”.
Jeżdżąc na taksówce dogadałem się ze znajomym dyrektorem ZOZ, lekarzem Wenantym Lewalskim, który wszedł mi na ambicję i skaperował do pracy w swojej jednostce. Tym sposobem w dniu 16 września 1982 roku, mając 36 lat i jeszcze ciemne włosy, przekroczyłem progi szpitala na ul. M. C. Skłodowskiej 12.
Ratafia to królowa polskich nalewek. Robiona jest z kilku lub kilkunastu owoców sezonowych, systematycznie dodawanych do wielkiego słoja, gąsiora lub butli z szeroką szyjką i zalewanych spirytusem.
– Od ponad dwóch tygodni jezioro w Piasutnie pokryte jest zielonkawą mazią
W niedzielę 1 listopada około godziny 14.30 kierująca toyotą 31-letnia mieszkanka Szczytna, jadąc od strony ul. Kochanowskiego, nie dostosowała prędkości do panujących warunków.
Wyjątkowym brakiem wyobraźni wykazał się 39-letni mieszkaniec powiatu olsztyńskiego zatrzymany przez policję w sobotni wieczór 31 października.
W niedzielę 1 listopada w Kołodziejowym Grądzie około godziny 23.00 kierujący volkswagenem touranem uderzył w betonowe ogrodzenie jednej z posesji. Mężczyzna nie miał widocznych obrażeń i w chwili przybycia służb ratunkowych przebywał poza pojazdem. Poważnemu uszkodzeniu uległ za to samochód, zniszczone zostało także przęsło ogrodzeniowe.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.