Leszek Mierzejewski wspomina, jak w PRL-u prowadzone były inwestycje w szczycieńskiej służbie zdrowia – dokończenie budowy oddziału noworodków i budowa przychodni przy ul. Kościuszki.

Dodaj komentarz

Ciąg dalszy wspomnień Leszka Mierzejewskiego z okresu jego pracy w szczycieńskim szpitalu.

Dodaj komentarz

Wrócę do początku mojej pracy w ZOZ w Szczytnie, kiedy to zostałem zastępcą dyrektora ds. ekonomiczno - eksploatacyjnych.

Dodaj komentarz

Jeżdżąc na taksówce dogadałem się ze znajomym dyrektorem ZOZ, lekarzem Wenantym Lewalskim, który wszedł mi na ambicję i skaperował do pracy w swojej jednostce. Tym sposobem w dniu 16 września 1982 roku, mając 36 lat i jeszcze ciemne włosy, przekroczyłem progi szpitala na ul. M. C. Skłodowskiej 12.

Dodaj komentarz

Nie wiem, czy obecni trzydziestolatkowie i starsi uwierzą, że rok 1981 był totalnym kryzysem w naszej gospodarce. Mieliśmy do czynienia z rozsypującą się gospodarką i perspektywą głodu, szczególnie dla tych mniej zaradnych. Trzy sfery działalności: produkcja, handel i usługi stały na skraju przepaści.

Dodaj komentarz

Nie będę się rozwodził i pisał w szczegółach o „Lenpolu”, ale łezka mi się w oku kreci, że w jednym dniu, jakiś dureń na wysokim stołku podjął decyzję o likwidacji przemysłu lniarskiego i nie tylko tego przemysłu w Polsce! Boli mnie serce, że do dzisiejszego dnia nie pociągnięto do odpowiedzialności osób, które zmarnowały bezpowrotnie tyle majątku narodowego!!!

Dodaj komentarz

Ciąg dalszy wspomnień Leszka Mierzejewskiego z czasów jego pracy w Lenpolu.

Dodaj komentarz

Ciąg dalszy wspomnień Leszka Mierzejewskiego z czasów jego pracy w Lenpolu.

Dodaj komentarz

Ciąg dalszy wspomnień Leszka Mierzejewskiego z czasów jego pracy w Lenpolu

Dodaj komentarz

Ciąg dalszy wspomnień Leszka Mierzejewskiego z czasów jego pracy w Lenpolu

Dodaj komentarz

Ciąg dalszy wspomnień Leszka Mierzejewskiego z czasów jego pracy w Lenpolu.

Dodaj komentarz

W tym tygodniu Autor wspomina początki swojej pracy w szczycieńskim Lenpolu.

Dodaj komentarz

Matka twierdziła, że ma dość mężowskiej harówki, jego nocnych wyjazdów! Krzyczała: - Jeszcze z syna będą śmiechy robili, że grosze zarabia! U nas w Gminnej Spółdzielni tyle co ojciec, to sprzątaczka zarobi, a babcia klozetowa na dworcu, to więcej wyciągnie! – podpuszczała ile mogła, żeby mnie zniechęcić do PKP!

Dodaj komentarz

Pod koniec lat 60. w PRL a tym samym i w Szczytnie nie było pojęcia bezrobocia, na każdego czekał etat. Część zatrudnionych dostawała pieniądze za przychodzenie do pracy. Prosto mówiąc, nie było osób bezrobotnych, ale za to mieliśmy miliony ludzi wykonujących pracę bezproduktywną, bezsensowną i nie mającą żadnego ekonomicznego uzasadnienia.

Dodaj komentarz

Przystańmy jeszcze na moment przy istniejących w latach 60. miejskich kawiarniach. Więc do MOKKI lubili schodzić się taksówkarze i dziewczynki o nie najlepszej reputacji. Był to długi, jak dla mnie nieprzytulny lokal, ale jedną miał zaletę, że zawsze można było znaleźć wolne miejsce. W późniejszych latach, gdy byłem taksówkarzem, sam tam wpadałem na kawę.

Dodaj komentarz

W moich młodzieńczych latach szczycieńskie dziewczyny przynosiły zaszczyt naszemu miastu, bo były przepiękne. Ani wcześniej ani później nie było piękniejszych! Do dziś brak mi słów, aby opisywać ich wdzięki.

Dodaj komentarz

Powróćmy już do naszych szczycieńskich spraw - do końcówki lat sześćdziesiątych. Mnie i moich kolegów w Szczytnie mało co wtedy obchodziło. Jednym uchem coś tam wpadało z nowości obwieszczanych przez media, drugim uchem wypadało! Balowaliśmy i imprezowaliśmy ile się dało!

Dodaj komentarz

Po raz kolejny odwiedziłem mojego znajomego spod Jedwabna latem 2002 roku. Wiele ciekawostek miał mi do zakomunikowania. Najważniejsze, że trzy lata wcześniej zawitała do niego pięcioosobowa rodzina z Niemiec, poprzedni właściciele jego majątku.

Dodaj komentarz

Kolejna część wspomnień przesiedleńca z Lubelszczyzny, który po wojnie osiadł w gminie Jedwabno.

Dodaj komentarz

Druga część wspomnień przesiedleńca z Lubelszczyzny, który po wojnie osiadł w gminie Jedwabno.

Dodaj komentarz